.
W ubiegłą sobotę miałem okazję wyszaleć się plenerowo, a to dzięki Marcie i Piotrkowi. Muszę przyznać że zabawa była przednia a to głównie dzięki parze młodej, która tryskała energią. Jednego dnia zaliczyliśmy mecz piłki nożnej, plac zabaw, biegi terenowe na strzelnicy wojskowej, karmienie koni i kilka innych atrakcji. Były też chwile wytchnienia przy kawie i szampanie. Poniżej kilka zdjęć z tego sympatycznego spotkania.









