
Szkoda że tak krótko i deszczowo. Jedyna korzyść z deszczowej pogody to te 3 minuty zachodu słońca, który nagle wyłonił się z pod warstwy chmur

Mam szczęście przebywać teraz w niezwykle urokliwym miejscu. Korzystając z okazji że wszyscy moi towarzysze odsypiają jeszcze poranną pobudkę wstawię kilka zdjęć ze specjalną dedykacją dla dwóch pań co robią się dzisiaj na bóstwo Nasza baza wypadowa świt, niestety by uczestniczyć w takim zjawisku trzeba wstać o trzeciej. Miła niespodzianka na koniec porannej wycieczki

Za oknem robi się pogoda na plener fotograficzny, śnieg, mróz a ja leżę w łóżku zamiast biegać z aparatem gdzieś nad rzeką. Pozostaje mi tylko wyciągnąć stare zdjęcia z archiwum, niech trochę zagości zimy na blogu.