Nowy sprzęt w torbie aż się trzęsie żeby go przewietrzyć, a tu grafik znów wypełniony wszystkim tylko nie wypadem na zdjęcia. W akcie desperacji pakuje aparat do torby na zakupy. W drodze między piekarnią a następnym sklepem udało się wcisnąć 20 min. pleneru fotograficznego.
Zdjęcia te dedykuje grupie myślęcińskiej, która to dzisiaj wygrzewała się w słońcu.
Przedstawiciel „grupy myślęcińskiej” informuje iż w dwie godziny po wygrzewaniu się w słońcu, wszyscy trzęśli się z zimna
Ładne ujęcia. Choć widać, że jesienne kolory już znikają.